Wróżka Cesaria

"Wszystko co się zdarza, ma swój sens"

Paulo Coelho

Kodeks etyczny tarocisty i zasady pracy z kartami Tarota

20190914_172304.jpg

 

    Szanujący się tarociści mają zasady dotyczące używania magicznej talii kart Tarota. Większość wróżbitów kieruje się ogólnie przyjętymi zasadami pracy z Tarotem, uzupełniając je o swoje indywidualne normy. Tak, jak lekarz, prawnik, nauczyciel, również tarocista w swojej pracy z klientem kieruje się kodeksem etycznym. Wydawać by się mogło, że nie jest sztuką rozłożyć karty na jakiekolwiek pytanie i udzielić na nie odpowiedzi. Jednak, praca z kartami Tarota i drugim człowiekiem to ogromna odpowiedzialność. Ja dzielę BHP pracy tarocisty na trzy grupy: zasady pracy z klientem, zasady zadawania pytań do kart Tarota oraz zasady odnoszące się do osoby wróżącej.

 

Zasady pracy z klientem:

1.     Nie kładę kart Tarota kobietom w ciąży. Swoją odmowę argumentuję zawsze tym, że Tarot jest najsilniej energetyczną metodą wróżebną, która mogłaby zakłócić energetykę kobiety ciężarnej i jej płodu. Szczególnie, jeśli ciężarna klientka ma mniejszy zasób energetyczny, to praca z kartami Tarota mogłaby na nią negatywnie wpłynąć.

2.     Nie wróżę osobom poniżej 18 roku życia. Dzieci i osoby młode mają słabą energetykę i podobnie jak w przypadku kobiet w ciąży, praca z kartami Tarota mogłaby znacznie zaburzyć energetykę dziecka. Wyjątkiem, jest pytanie rodzica na temat zdrowia lub edukacji dziecka.

3.     Nie wróżę osobom pod wpływem alkoholu i mającym problemy emocjonalne i psychiczne. Osoby te z racji swojego stanu źle odbierają rzeczywistość, ich świadomość jest mocno ograniczona i konsultacja z tarocistą mogłaby im tylko zaszkodzić, a nie pomóc. Szczególnie odmawiam położenia kart osobom, które cierpią na depresję. Nigdy nie mam pewności, jaka z Tarota wyjdzie odpowiedź i jak druga strona odbierze przekaz kart. Dla dobra obu stron nie podejmuję takiego ryzyka i odmawiam pracy z osobami przejawiającymi zaburzoną energetykę i zniekształcony odbiór rzeczywistości.

4.     Nie wróżę osobom wzburzonym emocjonalnie. Swoją odmowę argumentuję tym, że przekaz z kart może być zaburzony, a szczególnie czas, w jakim pewne wydarzenia miałyby się zrealizować. Poza tym, osoby pod wpływem silnych emocji mogą niewłaściwie odebrać moją interpretację rozkładu. Ponadto, osoby silnie wzburzone mają tendencję do pytania o to samo, a jest to niewłaściwe. Sama rozmowa z takim klientem jest utrudniona.

5.     Nie kładę kart osobom, które do Tarota podchodzą mało poważnie lub prześmiewczo, chcąc go sprawdzić lub traktują rozmowę ze mną jak dobrą zabawę. Tarot wyczuwa, gdy zamiary osoby pytającej są fałszywe i może nie podać prawdziwej odpowiedzi na pytanie. Tarot jest mądry, ale i czasem kapryśny. Jeśli karty Tarota uznają, że osoba pytająca zna odpowiedź lub okłamuje mnie, to nie pokażą prawdziwej odpowiedzi, bo osoba pytająca ją po prostu zna. Nieszczere intencje osoby pytającej bardzo szybko w kartach wychodzą na jaw, więc ja w takiej sytuacji dziękuję za rozmowę i nie kontynuuję konsultacji, kierując się szacunkiem do kart Tarota i własnej osoby.

 

Zasady zadawania pytań do kart Tarota:

1.     Nie kładę kart Tarota na pytanie, mogące sugerować odpowiedź, np. czy szef chce mnie zwolnić? Kartom powinno zadać się pytanie, które wskaże najbardziej prawdopodobną odpowiedź. W tym przypadku mogę zadać pytanie: jakie ma plany wobec mnie ma mój obecny szef?

2.     Niewskazane jest by zbyt często pytać kart Tarota o tą samą sprawę. Tarot to silna energia i zbyt mocne eksploatowanie talii na jedno pytanie może w efekcie dać odpowiedź mającą niewiele wspólnego ze stanem faktycznym. Tak więc, często odmawiam położenia kart na to samo pytanie, jeśli wiem, że klientka pytała o tą sprawę niedawno, a szczególnie, jeśli nic od poprzedniej wróżby się nie zmieniło. Należy poczekać na zrealizowanie się pierwszej prognozy. Każde ponowne pytanie na tą samą sprawę niesie za sobą ryzyko, że karty Tarota przekłamią rzeczywistość. Dlaczego?? Tarot jest bardzo mądry i kolejno zadawane to samo pytanie na tą samą sprawę, w krótkim odstępie czasu, Tarot odbiera tak, że prawdziwa odpowiedź pytającego nie satysfakcjonuje, dlatego karty mogą w końcu dać mu odpowiedź, na którą on czeka, ale będzie ona nieprawdziwa.

3.     Nie kładę kart na negatywne pytanie, np. czy on mnie już nie kocha? Zakładanie już z góry negatywnej formy pytania wprowadza negatywną energię, która może się zrealizować. Działa tu zasada: negatywna myśl kreuje negatywną rzeczywistość. Dlatego też zawsze zmieniam pytanie, nadając mu pozytywną formę. W tym przypadku, wiedząc o co chce klientka zapytać, zmieniam pytanie na następującą formę: czy on mnie jeszcze kocha? albo: jakie są jego uczucia do mnie? Unikamy wówczas zakładania najgorszego jeszcze przed położeniem kart.

4.     Nie kładę kart na pytania dotyczące śmierci i poważnych chorób. Tego typu pytania są bardzo nieetyczne i same w sobie sugerują, jakby pytający życzył drugiej osobie najgorszego. Tarot nie służy złym celom. Poza tym, uważam że nawet Tarot nie jest w stanie przewidzieć, kiedy ktoś zakończy swoje życie. O tym decyduje tylko Bóg i nikt na Jego decyzję nie ma wpływu. Owszem, zdarzy się, że śmierć fizyczna wychodzi w rozkładzie, ale ja ten temat pomijam i nie odnoszę się do niego. Co innego, jeśli przekaz z kart Tarota jest ostrzeżeniem, to wówczas ostrzegam, np. gdy wychodzi niebezpieczeństwo wypadku. Moim obowiązkiem jest wówczas przestrzeganie i zwrócenie uwagi klientowi, aby na siebie uważał. Jeśli chodzi o poważne choroby, np. nowotwór, to odmawiam kładzenia kart na pytanie dotyczące wyleczenia. Wynika to z tego, że poważne choroby, a szczególnie nowotworowe, często skutkują śmiercią, której nie chcę poruszać. Nawet jeśli pytający ma nadzieję na wyzdrowienie, to odmawiam analizowania tego problemu, gdyż zawsze jest ryzyko, że Tarot może pokazać brak wyzdrowienia. Nie mogę sobie pozwolić na taka zuchwałość, aby komuś odebrać nadzieję na wyleczenie.

5.     Nie kładę kart na pytania, dotyczące złych intencji pytającego względem drugiej osoby, szczególnie gdy dotyczyłyby one krzywdy i cierpienia drugiej osoby. Mam tu na myśli pytania typu: czy jej stanie się coś złego? czy on straci pracę? Nie możemy nikomu życzyć źle, dlatego odmawiam udzielania odpowiedzi na tego typu pytania.

6.     Nie kładę też kart na pytania o intrygę i sposób, w jaki osoba pytająca mogłaby komuś wyrządzić krzywdę. Nie kładę kart na wszelkiego rodzaju pytania, na które odpowiedź mogłaby mieć niekorzystne konsekwencje dla innej osoby. Przykładowo, gdy ktoś szuka sposobu, aby kogoś zdegradować ze stanowiska, szczególnie gdy osoba pytająca kieruje się złymi intencjami, bo zamierza zająć to stanowisko. Wszelkie pytania kierowane do Tarota o podłożu chęci zemsty, wyzysku i intrygi są przeze mnie ignorowane.

7.     Na pytania o zdrowie odpowiadam w formie podpowiedzi i wskazówki. Nigdy nie zastępuję lekarza i zawsze podpowiadam klientowi, aby przede wszystkim skonsultował się z lekarzem. Nie można lekarza i badań diagnostycznych zastąpić rozkładem z kart Tarota. Owszem, Tarot bardzo dobrze i trafnie wskazuje na to co dzieje się w naszym zdrowiu, ale nie może on zastąpić fachowca w tej dziedzinie.

8.     Na pytania o życie innych osób, które nie mają związku emocjonalnego z pytającym nie kładę kart. Tym bardziej, gdy osoba pytająca kieruje się ciekawością i interesownością względem osób trzecich, o które chce zapytać.

9.     Nie stawiam kart osobom, które tego nie chcą. Do Tarota trzeba podchodzić z dobrą wolą i wyrazić na to zgodę. Dlatego nigdy nie namawiam, nie proponuję i nie robię nic na siłę.

10.  Nie udzielam odpowiedzi na pytania, jeśli widzę w rozkładzie, że Tarot sam nie daje odpowiedzi, uznając że osoba pytająca nie jest gotowa na jej przyjęcie. Czasem zdarza się tak, że Tarot nie chce z osobą wróżącą współpracować i nie udziela odpowiedzi na zadane pytanie. W takie sytuacji uczciwie informuję o tym klienta. Czasem Tarot nie udziela odpowiedzi na pytanie, uznając że sprawa, o którą pyta klient jest dla niego mało istotna, a pokazują inny problem, nad którym pytający powinien się zastanowić.

11.  Na pytania o czas odpowiadam, ale zawsze zaznaczam, że czas w Tarocie jest bardzo ruchomy. Pewne wydarzenia mogą się wydarzyć w konkretnym czasie, wskazanym przez karty Tarota, a niektóre nie. Pewne wydarzenia mogą zrealizować się wcześniej, a inne później. Z punktu widzenia tarocisty jest to naturalne. Wpływ na ruchomość czasu w Tarocie ma wiele czynników.

 

Zasady odnoszące się do osoby wróżącej:

1.     Po karty Tarota sięgam tylko i wyłącznie wtedy, gdy jestem wypoczęta i zdrowa. Nie kładę kart pod wpływem silnego wzburzenia i zdenerwowania.

2.     Jeśli mam swoje problemy emocjonalne, odmawiam wróżenia i nie sięgam po karty Tarota. Praca z Tarotem bardzo energetycznie obciąża organizm osoby wróżącej i aby odczyt rozkładu był prawidłowy, ona sama musi być wyciszona, harmonijna emocjonalnie i psychicznie i gotowa, aby przyjąć na siebie problemy, którymi obarcza ją klient.

3.     Nigdy nie kładę kart pod wpływem alkoholu.

4.     Zawsze przekazuję prawdziwe informacje, jakie wyczytam z kart Tarota. Nigdy nie kłamię, aby klient usłyszał to co byłoby dla niego najlepsze. Oznacza to, że nawet jeśli odpowiedź z kart klienta nie usatysfakcjonuje, to mówię mu o tym. Nie opowiadam bajek, nie koloryzuję i nie naginam prawdy.

5.     W odczycie rozkładu kieruję się obiektywizmem. Czasem Tarot krytykuje działania i zachowanie klienta, o czym go informuję. Rady kart Tarota są bezcenne i bardzo często niezwykle ważne dla klienta, dlatego nie mam problemu, a nawet czuję obowiązek przekazać klientowi uwagi dotyczące jego osoby, jakie podkreśla Tarot. Oczywiście, może się to klientowi nie spodobać, ale taki kierunek jest dobry dla niego samego. W tym też celu do mnie przecież przychodzi.

6.     Odmawiam kontynuowania konsultacji, gdy klientem jest bliska mi osoba i zauważam, że silny stosunek i więź emocjonalna z klientem wpływa na odczyt kart. Jest to bardzo ważne, gdyż do Tarota trzeba podchodzić obiektywnie, aby przekaz nie interpretować zbyt stronniczo, na korzyść pytającego.

7.     Zawsze wykonuję zabiegi „pielęgnacyjne” względem kart Tarota: odpowiednie przechowywanie kart, oczyszczanie i inne. Dbałość o narzędzie pracy nie wynika tylko z mojego przyzwyczajenia, ale przede wszystkim z miłości do Tarota :) 

 

 

Wróżka Cesaria

 

< wróć