Wróżka Cesaria

"Wszystko co się zdarza, ma swój sens" Paulo Coelho

Miłość jako forma przebaczenia

Green and Red Sophisticated Vintage Gift Idea Facebook Post.png

 

 

     Przebaczenie należy do najgłębszych i najpiękniejszych przeżyć człowieka, a przy tym jest najtrudniejszym zadaniem rozwojowym do spełnienia. Tak, jak na co dzień człowiek doświadcza różnych krzywd, tak też przebaczenie towarzyszy mu w codziennych interakcjach międzyludzkich. Jedni kojarzą przebaczenie z redukcją negatywnych emocji, jakie odczuwają w związku z przeżytymi trudnymi doświadczeniami, a drudzy ograniczają się wyłącznie do kierowania sympatii i ciepłych spojrzeń na swojego oprawcę. Mało kto zastanawia się nad tym, na czym naprawdę polega pełne przebaczenie i co ono wnosi w życie zarówno sprawcy, jak i ofiary.

 

     Psychologowie analizowali proces przebaczenia już w latach 80. XX wieku. Jako pierwszym, który podjął się ułożenia wieloetapowego modelu przebaczenia, był Robert Enright. Podjęte przez niego badania na Uniwersytecie Wisconsin-Madison pozwoliły mu wyznaczyć fazy rozwoju tego zjawiska. Choć model przebaczenia Enrighta jest często w literaturze psychologicznej przytaczany, to nie można uznać go za w pełni uniwersalny. Każdy człowiek ma inny styl przebaczania, uwarunkowany innymi kompetencjami poznawczymi, a i doświadczył innych wydarzeń. Nie można też założyć, że ofiara będzie przechodziła hierarchicznie przez wszystkie etapy przebaczenia i w tej samej kolejności. Któryś z etapów może zostać pominięty, lub nawet można mierzyć się z dwoma poziomami jednocześnie.

 

Model rozwoju przebaczenia według Roberta Enright’a wygląda następująco, zaczynając od najniższego poziomu:

Etap I – zemsta

Etap II – przebaczenie warunkowe

Etap III – przebaczenie wynikające z oczekiwań innych

Etap IV – przebaczenie wynikające z oczekiwania prawa

Etap V – przebaczenie wynikające z oczekiwania społecznego

Etap VI – miłość

 

     Gdy zostaje nam wyrządzona krzywda, w pierwszej chwili zaczyna nami targać ogromny smutek, połączony z żalem i poczuciem niesprawiedliwości. W stosunku do sprawcy naszego bólu odczuwamy niepochamowaną złość, wrogość, często nienawiść. Nierzadko człowiek do swojego worka różnych negatywnych emocji wrzuca niepochlebne słowa o sprawcy i wrogie życzenia dla niego. Często wprost życzymy sprawcy tego samego, chcemy aby on również doświadczył takiej samej krzywdy, jaką zadał nam. Jest to zemsta w najczystszej postaci. Tym najczęściej kierujemy się na pierwszym poziomie przebaczenia. Wynika to z burzy emocji, jaką niebywale trudno jest pohamować. Na kolejnym etapie rozwoju przebaczenia pojawia się tzw. przebaczenie warunkowe. To nic innego, jak sytuacja, gdy sprawca doświadcza traumatycznych wydarzeń w swoim życiu i sam doznaje krzywdy. Wówczas łatwiej jest nam wybaczyć, mając świadomość, że nasz oprawca również cierpi. Pojawia się uczucie sprawiedliwości, które naturalnie ułatwia przejście do, wydawać by się mogło, właściwego przebaczenia. Jest to iluzoryczne przebaczenie, gdyż nadal nie pogodziliśmy się z tym, co nas spotkało. Satysfakcja z cierpienia naszego sprawcy będzie trwała chwilę, po której wrócą przykre wspomnienia. Poczucie zemsty i pozorna satysfakcja ze sprawiedliwości nie będzie trwała długo, bo nie uporaliśmy się z negatywnymi emocjami. W dalszej kolejności następuje etap przebaczenia, gdyż tego oczekują inni. Może pojawić się w sytuacji, gdy sprawca bezpośrednio poprosi o przebaczenie. Wówczas z poczucia litości i niezręczności do tego przebaczenia może dojść, ale wynikać ono będzie z pewnego rodzaju przymusu. Ten sam przymus pojawia się na IV i V etapie rozwoju przebaczenia. Wybaczamy dla świętego spokoju, bo tak należy i takie są oczekiwania z zewnątrz. Nie ma to nic wspólnego ze świadomością na czym tak naprawdę przebaczenie polega. Nie ma wtedy też pewności, czy pogodziliśmy się z tym, co nas spotkało. Następuje to dopiero na VI poziomie. Z chwilą, gdy człowiek potrafi na to, czego doświadczył spojrzeć przez pryzmat lekcji, dostrzec pozytywne aspekty tego, co się wydarzyło, nie odczuwa emocji, które wywoływały w nim poczucie zemsty na sprawcy, będzie potrafił poczuć miłość. Bezwarunkowa miłość do sprawcy objawia się szacunkiem do niego, podmiotową i przyjacielską postawą, otwartością w pomocy mu. Takie przebaczenie wynika z woli ofiary, która ma już pełną świadomość, że wybacza dla siebie. Dopiero takie przebaczenie uwalnia ofiarę i sprawcę z cierpienia, a także pozwala zamknąć definitywnie przeszłość i ruszyć dalej. Jest to jedyna droga do pełnego uwolnienia się z bólu, który już nie powróci. Dopiero na tym etapie rozpoczyna się nowe życie.

 

     Osoby, które ranią innych, tak naprawdę największą krzywdę wyrządzają sobie. Ból jaki zadają innym nie jest tak ogromny, jak cierpienie z jakim przyjdzie im później żyć. Na etapie VI ofiara rozumie sytuację sprawcy, jego emocje i uczucia. Nie kieruje się przy tym współczuciem, lecz prawdziwą, bezwarunkową miłością. Przebaczenie to długi i żmudny proces, wymagający dojrzałych kompetencji poznawczych, samoświadomości oraz ogromu empatii i cierpliwości. To, czy i w jaki sposób człowiek go przejdzie zależy od wielu czynników. Kluczowa jest tu chęć dążenia do pojednania, a ta zależy od wysoko rozwiniętego „Ja”, indywidualnych wartości, wyuczonych sposobów rozwiązywania konfliktów, chęci zastosowania kompromisu, najbliższego otoczenia, religii i kultury, w jakiej żyje. Nawet jeśli te czynniki uniemożliwiają sprawne przechodzenie przez poszczególne etapy przebaczenia, to jak wszystkiego, można się też nauczyć wybaczania. Na dobry początek wystarczą chęci do zrozumienia intencji działania sprawcy i dania mu szansy, chęci podjęcia pracy nad sobą i własnymi emocjami oraz zrozumienia specyfiki samego przebaczenia. Psycholodzy dysponują szeregiem narzędzi ułatwiających przechodzenie przez ten proces. Trzeba tylko dać sobie pomóc nauczenia prawdziwego przebaczenia. Naprawdę warto!

 

     Na zakończenie moich rozważań, chciałabym przytoczyć przykład przebaczenia w formie miłości, który przychodzi mi jako pierwszy na myśl. Eleni – znana polska piosenkarka, greckiego pochodzenia, w 1994 roku straciła córkę. Eleni wielokrotnie w wywiadach opowiadała, że sprawcy zabójstwa jej dziecka przebaczyła i darzy go taką samą miłością, jaką kocha córkę. Artystka chętnie medialnie opowiada na czym polega pełne miłości i zrozumienia przebaczenie. Proces przebaczenia został też w szczegółowy i naprawdę piękny sposób opisany przez Williama Young’a w bestsellerowej książce „Chata”. Można też zobaczyć zekranizowaną tą fabułę w filmie, pod tym samym tytułem, wyreżyserowanym przez Stuarta Hazeldine’a.

 

 

Wróżka Cesaria

 

 

< wróć